Polecamy strony

Ksiądz zagroził z ambony wszystkim swym parafianom wiecznymi mękami w piekielnym ogniu. Na te słowa jeden z wiernych głośno się roześmiał. Rozzłoszczony ksiądz pogroził mu palcem.
- Ty też synu, trafisz w ręce diabła.
- Na pewno nie, ja nie jestem z tej parafii.


Dwie sąsiadki rozmawiają o lokatorze z trzeciego piętra.

- To bardzo religijny człowiek.

- Skąd wiesz?

- Nigdy nie bije swojej żony, gdy jest niedziela albo święto.


Proboszcz egzaminuje z katechizmu parę, która wkrótce ma stanąć na ślubnym kobiercu. Narzeczonej idzie świetnie, narzeczony mętnie duka odpowiedzi.

- Pani zdała, a pan musi jeszcze raz przyjść za miesiąc.

Para przychodzi po tygodniu.

- Przecież mówiłem: za miesiąc!

- Księże proboszczu, to nie tamten! Znalazłam takiego narzeczonego, co zna ten katechizm na pamięć!


Gdy byłem młodszy nie lubiłem ślubów, ponieważ stare ciotki klepały mnie po ramieniu mówiąc: „Będziesz nastepny”. Przestały, gdy zacząłem robić im tak samo na pogrzebach.


- Czy będziesz, synu, zawsze wiernym i kochającym małżonkiem? - pyta ksiądz pana młodego.

- Będzie, będzie - odpowiada szybko panna młoda.


Stoi facet na parapecie jedenastego piętra z zamiarem skoku, ale stwierdził,

że jest za wysoko, chciał się wycofać i niechcący wypadł. Leci i krzyczy:

- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.

Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:

- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

Wyszukiwanie

Spacer po kościele

Dzisiaj jest

wtorek,
23 maja 2017

(143. dzień roku)

Zegar

Sonda

Z czego słyną Kołaczyce?

Z wód zdrojowych.

Ze sprzedaży wąsów.

Z drewnianego rowera.

Z tycznej cebuli.

Z Radia Internetowego

Z Telewizji Internetowej


Dźwięk



Licznik

Liczba wyświetleń:
9576989