Menu

Polecamy strony

17 czerwiec 2018 roku Felieton wikarego

Siła  słabości

         Ziarno, o którym słyszymy w XI niedzielę zwykłą wydaje się być niepozorne, najmniejsze ze wszystkich ziaren, a jednak ma w sobie wielką moc rozwoju i życia. Chrystus Pan nie stawia nigdy na to, co silne i wielkie w swej zewnętrznej formie, ale na to co w oczach świata słabe i nieporadne. Wtedy, to może ukazać się moc Wszechmogącego Boga, a nie ludzki spryt czy siła. Doskonale sprawę tę znamy wszyscy, gdy borykamy się z różnymi grzechami, które powtarzają się nam nieustannie. Czasami zniechęcamy się, czujemy bezsens naszych starań, a pomimo to Bóg jest tym, który działa i nas ratuje. Niezależnie od naszego zaangażowania Królestwo Boże wzrasta. Oczywiście im więcej będziemy się starać i pracować nad sobą, to wtedy wypracujemy w sobie  wytrwałość i cierpliwość oraz dostrzeżemy siłę naszych słabości i trudów. Zauważmy, że gdyby nie te trudne walki i wydarzenia, to nie cenilibyśmy ani siebie, ani rodziny itd.

         We wprowadzeniu do książki Giovanniego Cucciego pt. „Siła słabości” zamieszczona została modlitwa św. Augustyna: „Panie, Boże mój, jedyna nadziejo moja! Przed Tobą jest moc i niemoc moja: moc zachowaj, niemoc ulecz. Przed Tobą jest wiedza moja i niewiedza; w bramie przez Ciebie uchylonej przyjmij mnie. U drzwi zamkniętych , kiedy pukam, otwórz mi. Niech o Tobie pamiętam, niech Ciebie zrozumiem, niech Ciebie pokocham.” Słowa jakże wyrażające często nasz wewnętrzny stan duszy. Autor wyżej zasygnalizowanej książki; zwraca uwagę na uczucia, które stanowią rzeczywistość nieodłączną  naszego życia. Są często kruche i nieprzewidywalne, a jednak są naszą siłą, cennym skarbem dla poznania prawdy o nas samych. Książka jest analizą „słabych” uczuć w kontekście przeżywania duchowości chrześcijanina: Co znaczy „mieć wartość”?; czy złość i agresywność są nieprzyjaciółmi?; Co zrobić, kiedy nadchodzi chwila kryzysu”? Czym jest poczucie humoru?; Kiedy przyjaźń można uważać za pomocną dla własnego rozwoju? To tylko niektóre pytania, które stawia Autor. Warto sięgnąć do tej publikacji, aby zobaczyć, że życie duchowe, to ciągła walka i poszukiwania, w których nie braknie nam słabości. Nie może być to jednak powód do załamywania się, ale okazja do mobilizacji i powstawania, by pokonując kryzys zaczynać nowy etap życia. Stajemy się wtedy odważniejsi i zauważamy, że wiara to nie tylko pacierze, ale przede wszystkim spotkanie ze Słowem Bożym, które nas formuje oraz z drugim człowiekiem, który jest dla nas egzaminem życia. Ucząc się na naszych błędach zauważamy, że chwile najbardziej wartościowe, to te wymagające od nas odwagi, cierpliwości oraz wielkiej wyrozumiałości do siebie i do innych. Dopiero w takiej sytuacji przekonujemy się, że my sami, to w rzeczywistości nic nie możemy, gdyż jesteśmy stworzeni dla innych i do relacji - pokazuje nam, iż otwartość na świat, który nas otacza bardzo nam samym pomaga. Oczywiście wymaga, to od nas przełamywania się, ale i buduje nas.

 Pomyślmy, do czego doprowadzi postawa budowania muru i komentowania w takim stylu: „ nie będę uczęszczać do tego klubu czy grupy, bo tam to sami fałszywi ludzie. Ja taki nie jestem i mnie to denerwuje, dlatego będę siedział tylko w domu, bo tu mi najlepiej, czuje się bezpiecznie”. Śmiem twierdzić, że bezpiecznie to może i jest, ale na jak długo? Do czego doprowadzi takie dziwne zachowanie w dalszej perspektywie? Po pierwsze do wielkiego kryzysu osobowości, który początkowo wbije daną osobę w wielką pychę i egoizm, co wyrazi się w pogardzie dla  wszystkich ludzi. Następnie; spowoduje to wejście w jakiś konkretny nałóg, który będzie drogą  niby „ucieczki”. A sami wiemy, jak wiele nałogów niesie współczesny świat. Już nie tylko alkohol czy narkotyki, ale samotność w sieci i uzależnienie od Internetu, gier czy innych często destrukcyjnych treści. Po trzecie dana osoba będzie niszczyć osoby ze swojej rodziny itd. Później możemy dostrzec już dalsze negatywne konsekwencje takich zachowań.

Dlatego nie rozpisując się dalej, pragnę zachęcić Was, Drodzy Czytelnicy, do świadomej wiary, która czerpie siły z osobistego spotkania z Jezusem. Wiary, która pozwala powstać z wszelkich grzechów, depresji, kryzysów czy agresji. Jeżeli wiarę potraktujemy poważnie i na serio, to duchowe owoce działania Ducha Świętego dostrzeżemy natychmiast. Istotne jest to, byśmy nie traktowali , ani siebie, ani bliźnich schematycznie, ale z wielkim szacunkiem i wrażliwością. Wszelkie trudy niech będą naszą siłą w drodze do wieczności.

        

 

Wyszukiwanie

Spacer po kościele

Dzisiaj jest

sobota,
23 czerwca 2018

(174. dzień roku)

Zegar

Sonda

Z czego słyną Kołaczyce?

Z wód zdrojowych.

Ze sprzedaży wąsów.

Z drewnianego rowera.

Z tycznej cebuli.

Z Radia Internetowego

Z Telewizji Internetowej


Dźwięk



Licznik

Liczba wyświetleń:
10724663